Zimno się robi od słuchania.

Tytuł felietonu, to cytat z postu Świechny, bo choć zupełnie tematy się nie łączą, to coś takiego czuję. Zimno. Doświadczam go, gdy słucham wieści z Polski. A może nawet częściej czytam, ale to ta właśnie emocja.

Anagassan port 28 luty 2018

Może najpierw coś, co jest znane wszystkim: Smoleński kłamca, Antoni Macierewicz został marszałkiem seniorem, a Pawłowicz z Piotrowiczem kandydatami na sędziów TK. Nie mianowano ich  (zgodnie z kwalifikacjami) obsługą bufetową w najpodlejszej z podkarpackich mordowni, a sędziami być mają. O ile Maciora dostał funkcję iluzoryczną, na otarcie łez po Misiu i innych pełnoustych chłoptasiach otaczających niegdyś byłego szefa MON, o tyle plugawy Krystyn i komunistyczny prokurator stanu wojennego mają mieć realną siłę w rękach. Wielokrotnie wspominałem o tym, że ludzie Rydzyka (a cała trójka do nich należy) i sam boski Tadek, wyjątkowe wątpliwości pozostawiają w zakresie swoich powiązań z Moskwą. Gdybym miał stawiać pieniądze, postawiłbym na ich głębsze związki ze wschodem, niż wskazywać by mogły końcówki ich nazwisk.

Marek Dyjak/ Piotr Bukartyk – U fryzjera

Następna zimna nowinka (ta była akurat do przewidzenia): kolejny purpurat wsławiony molestowaniem seksualnym podwładnych, stawił się u bram piekieł, a kościelna wierchuszka próbowała pochować go z honorami w katedrze. Znany był z homoseksualnych gwałtów samemu Jędraszewskiemu (również z Poznania). Po niego diabli też w kolejce już się ustawiają, ale na razie uhonorowano go za podżeganie do nienawiści na tle homofobicznym. Zastanawiam się, ile mu się wydaje, że jeszcze pożyje, bo zdaje się że sam Wojtyła ze swojego kotła już chwostem radośnie na powitanie mu macha. Tymczasem prawicowy publicysta, Stanisław Michalkiewicz w ramach sadystycznej zemsty na ofierze księdza pedofila, ujawnił jej dane. Że też go bukartykowski fryzjer jeszcze nie odwiedził…!!!

Me And That Man – My Church Is Black

Nadal na zimno: Wiecie już pewnie, że PiS staje murem za kolejną partyjną hejterką, prof. Ewą Włodarczyk z Uniwersytetu Szczecińskiego, która w sieci publikowała fejki na temat marszałka Senatu – Tomasza Grodzkiego – kliknij tu, by poczytać. Autorka niewybrednych pomówień, dopytywana o szczegóły dzisiaj już  kręci, wycofuje się raczkiem, uczelnia zbiera komisję dyscyplinarną w jej sprawie, za to partyjniocy Kaczyńskiego nazywają to „atakiem na wolność wypowiedzi”. Kolejna PiSowska „profesÓr”, po plugawym Krystynie. Zupełnie gdzie indziej odbywa się sprawa w podobnym klimacie, tym razem przeciw TVP, znanej też jako Kurwizja, która podczas protestu lekarzy rezydentów opublikowała fałszywe informacje o tym, jakoby ówczesny lekarz rezydent, dziś dr Katarzyna Pikulska brała udział w proteście, choć według TVP stać ją było na egzotyczne wakacje. Całe łajdactwo Jacka Kurskiego polegało na tym, że pani Katarzyna była i owszem – w egzotycznym miejscu – w Kurdystanie, ale na MISJI MEDYCZNEJ – pomagała chorym. Opis znajdziecie tutaj- wystarczy klik.

Zauważyliście z pewnością, że kręcę się wokół tematu fałszywych oskarżeń. Pozostając w klimacie: Pod sądem w Świdniku znowu podpalił się człowiek. Tym razem w proteście po ogłoszeniu zbrodniczego wyroku na jego 70-letnich, pobitych przez funkcjonariusza rodzicach. 38-letni policjant, dżudoka, brązowy medalista mistrzostw policji twierdzi, że to on został napadnięty, ale jego zeznania pozostawiają wiele do życzenia (rzekomo miał uszkodzoną w napaści koszulę, ale dziwnym trafem jego wierzchnia kurtka pozostała w całości), podobnie jak zeznania jego kolegów, zawierające tę samą ilość słów, takie same zdania, taką samą sekwencję – wcale nie ustawione według przekazu dnia, prawda? Swoją drogą ta rozdarta odzież dla uwiarygodnienia wersji policji jest równie popularna, jak „ból pleców” przy wyłudzeniach odszkodowań. Sam znam podobne zeznania funkcjonariusza. Opis drogi do samopodpalenia przed sądem w Świdniku znajduje się tu – kliknij by poczytać.

Bielizna – W imieniu prawa

Ostatni z przejmujących chłodem newsów dotyczy znanych mi prywatnie osób. Mężczyzna w średnim wieku znajduje się w areszcie wydobywczym. Jest w stanie silnej psychozy, ale to nie przeszkadza prokuraturze poddawać go presji, by otrzymać zmanipulowane zeznania od człowieka nie rozróżniającego w tym momencie prawdy od fałszu. Jego psychoza objawia się bowiem tym, że jest przekonany o tym, iż niektórzy ludzie spiskują przeciwko niemu, czyhają na jego życie, a on w związku z tym podejmuje niebezpieczne działania przeciw tym osobom. I takiego faceta trzymają od co najmniej dziewięciu dni, uniemożliwiając mu kontakt z adwokatem oraz odcinając go od pomocy medycznej. Rodzinie tym bardziej nie pozwalają na kontakt. Adwokata z urzędu mężczyzna nie dostanie, bo przed atakiem psychotycznym zarabiał krocie. Jednak z powodu psychozy został zwolniony z pracy, a będąc w manii pozbawił się środków finansowych (zmieniał miejsca zamieszkania, wynajmował hotele, luksusowe samochody, które potem porzucał i nie potrafił ich odnaleźć, otaczał się przygodnymi znajomymi, których utrzymywał, etc.), więc ani nie ma możliwości zarabiania, ani też nie posiada oszczędności, choć długi mu zostały. Zbrodniczemu Państwu nie przeszkadzają jednak fakty – prokuratura Ziobry domaga się od swoich podwładnych EFEKTÓW, a jak łatwiej je osiągnąć, jeśli nie wyciągając zmanipulowane zeznania od nieodróżniającego prawdy od swych własnych konfabulacji człowieka?! Jedyną jego nadzieją są w tej sytuacji jego rodzice i adwokat opłacany z ich emerytur. Na ile im wystarczy zusowskich świadczeń…???

Maciej Zembaty/ Leonerd Cohen – First We Take Manhattan

Smaczku sprawie dodaje fakt, że próbujący pomóc synowi podchodzący pod osiemdziesiątkę staruszkowie są obrzydliwymi, moherowymi przestępcami sądowymi, hejterami, siewcami fejków i paranoi smoleńskiej. Twardo głosujący na PiS, zawsze w pierwszej ławce w kościele. Przed dwudziestu laty dokonali przestępstwa sądowego, wykorzystując fakt, że napadnięty przez dzisiejszego staruszka facet był pijany i miał nieszczęście obronić się przed napaścią będąc w stanie upojenia alkoholowego. Obydwoje zgodnie składali fałszywe zeznania, które doprowadziły do wyroku skazującego mimo, iż tak jak w wypadku historii samospalenia ze Świdnika, ich zeznania kompletnie się nie trzymały kupy. Ani zbrodniczemu sędziemu, ani zbrodniczej prokurator to nie przeszkadzało – fałszowali nawet protokół zeznań sądowych, byle doprowadzić do skazania. Dziś SYSTEM wyciąga swe łapska po staruszków – zło do nich wróciło. Prawdopodobnie zostaną zrujnowani, jeśli tylko coraz słabsze zdrowie utrzyma ich przy życiu. Jest jeszcze możliwość, że się wycofają, zostawiając syna w łapach prokuratury podłej zmiany, ale w to akurat wątpię. To właśnie tym dzieckiem zwykli się chwalić przed znajomymi, jego osiągnięciami zawodowymi, pozycją, estymą.

Leonard Cohen – The Law

Daleki jestem od legendarnego twierdzenia, że zło zawsze wraca do sprawcy. To nie jest tak, życie to nie bajka, a zło jest ślepe i atakuje każdego, kto się nawinie. Jednak stworzenie zbrodniczego systemu prawnego będzie skutkować ofiarami. Coraz liczniejszymi. Idiota, tchórz i partyjny karierowicz, który w życiu nie był nawet asesorem (nie mówiąc już o pozycji prokuratora) został z nadania fuhrerka i wśród sekciarskich wiwatów, prokuratorem generalnym. Żeby przykryć zerowe postępy w sprawach, o które fałszywie oskarżał przeciwników politycznych, żeby przykryć niewydolność systemu ścigania, który nigdy nie był najsprawniejszy, ale przez małego durnia został całkowicie rozmontowany, będzie się domagać od swoich podwładnych wyników. A ponieważ zdobycie dowodów jest czasochłonne, a w wypadku braku znamion przestępstwa – wręcz niemożliwe, będą masowo skazywani tacy właśnie ludzie. Dopuściliście do paranoi smoleńskiej, dopuściliście do ataków na ofiary pedofilii, byle chronić biskupów i ich podwładnych, nie dziwcie się, że hydra, którą wykarmiliście, zeżre i was. Dosłownie i w przenośni.

 

Jeśli Ci się dobrze czytało, kliknij tu i promuj notkę.

15 myśli w temacie “Zimno się robi od słuchania.

  1. jako że od początku listopada jestem mocno sfokusowany na sprawie tygrysów, to dorzucę kwiatka w postaci pochwał i nagród przyznanych wetowi i celnikom w Koroszczynie za to, że pracowali chujowiej od chujowieja /sorry za zbyt delikatne określenia, ale gdzieś mi się zapodział słownik fraz ekstremalnie obelżywych/…

    zaś co do plugawca krystyna, to jakoś wybitnie marnym pocieszeniem dla mnie jest, że TK i tak właściwie nic już nie robi, więc za dużo szkód z tego nie wyniknie :/
    p.jzns 🙂

    Polubienie

    1. Niby mógłbym Ci podrzucić coś z fraz ekstremalnie obelżywych, bo ostatnimi czasy tylko one chodzą mi po głowie w kontekście Wolski, ale tym samym mój wysiłek powstrzymywania się od ich użycia na blogu poszedłby na marne.
      Zastanawiam się też, kto według mnie jest większym wałem: Krystyn, czy Piotrowicz. Antoni zaś jest bezkonkurencyjny.
      Nagrody zaskarbić mają dozgonną wdzięczność braci celnej, zwłaszcza nagrody w miejsce spodziewanej kary wdzięczność mogą uczynić tym większą.

      Polubienie

      1. wczorajszego newsa zapewne znasz, ale opowiem go po swojemu…
        najpierw jednak dwa słowa wstępnego wyjaśnienia:
        gdy gra się towarzysko w brydża, to czasem karty się zlepią podczas rozdawania i gdy się okaże, że dla rozdającego /ang. dealera, ale bez skojarzeń 🙂 / ostatniej zabraknie, to ogłasza on tzw. „koguta” i rozdawanie się powtarza… czasem znajdują się spryciarze, którzy wcześniej podnoszą swoje karty i gdy zobaczą, że przyszły im słabe to krzyczą „kogut!” licząc na wspomnianą powtórkę… w towarzystwie graczy na poziomie taki numer nie przechodzi, ale wczoraj w Sejmie, jakoś tak w nocy przeszedł 😆 + :/

        Polubione przez 1 osoba

        1. To ja dodam coś od siebie: Za lat gówniarskich – w ogólniaku, grywaliśmy z kolegami z klasy w pokera na pieniądze. Oczywiście drobniaki i oczywiście jak ktoś się niby zadłużył, bo mu karta nie szła, to mu długi zostawały odpuszczone, niczym grzechy na odpuście zupełnym. Mieliśmy też kilka innych nieprofesjonalnych zagrywek. Na przykład po udanym bluffie sprawdzaliśmy co miał bluffujący w kartach. Przyznasz, że to nie aż tak bezczelne, co „anulowanie” nieudanego rozdania – nikomu aż takie oszustwo przeciw regułom gry w głowie się nie mieściło. I raz przysiadł się do stolika chłopaczek z osiedla – z patologicznej rodziny. Kolega z klasy po jego udanym bluffie odsłonił mu karty, na co chłopak z osiedla dał mu bez ostrzeżenia w mordę. No i się porobiło, bo trzeba było mu wpierdol spuścić, ale żeby nie było, że go rabujemy, to oddaliśmy mu kasę z puli, żeby zabierał co jego i spierdalał (albo wypierdalał). Nie chcę nawet myśleć, jak by się zachował ten koleś, gdyby „anulować” mu wygrane rozdanie!!!

          Polubienie

    1. Ja nie wiem, czy będę kiedykolwiek w stanie się go nie czepiać – tak mi zapadł w pamięć. Ja nie wiem, czy mieliśmy kiedyś większego żula w Sejmie, toż Lepper był przy nim szczytowym osiągnięciem sztuki dyplomacji i taktu.

      Polubienie

      1. Zgadzam sie… Chyba wiekszego nie ma. Co prawda jest jescze butapren i jenot. Ale chyba Krystynowi nie dorastaja…
        A propos Leppera, przypomniala mi sie pani Beger i Kofana Anana…
        My to zawsze zablysniemy na swiecie…

        Polubienie

  2. Nawiazujac do Twojego poprzedniego wpisu. Sprawdzilismy s Hexe wczoraj wieczorem co jest na kartkach naszych tutejszych paszportow. No wiec byl dzwon wolnosci z Filadefii, USS Constitution, Bizony, troche roznych widoczkow i indianski totem, aha i mis z lososie w pysku. To tak mniej wiecej…

    Polubienie

    1. Jest różnica ogólnej koncepcji. Hehe…, a „Konstytucja” jest w kręgach władzy uważana za obelgę!!! I pomyśleć, że przez długie lata, to PRL był dla mnie synonimem postawienia wszystkiego na głowie. Stanisław Staszewski, a po nim jego syn Kazik śpiewali nawet: https://youtu.be/xGsDEAbCaZA
      Swoją drogą, jeśli chodzi o zwierzęco – konsumpcyjny symbol kraju nadwiślańskiego, to chyba wesz konkurowałaby z kleszczem i owsikiem.

      Polubienie

      1. „Zasługiwanie” bądź niezasługiwanie, to nieprecyzyjne określenia, ale chyba rozumiem o czym piszesz. Dorośli ponoszą konsekwencje swoich wyborów, choć nie zawsze świadomych i jeśli przez zasługiwanie rozumiesz konsekwencje tego, co wybrali, to Polska od dawna zasługuje na takie gówno jak PiS, Konfederację i dupowatą opozycję. Tak sobie myślę, że zamiast jakiegoś łuku triumfalnego w Warszawie powinien powstać pomnik dupy wołowej. Najlepiej pod Sejmem.

        Polubienie

    1. A ja chyba na nic nie czekam. Wybory przyjdą wcześniej czy później, zmiana władzy również. Śledzę co się dzieje, ale zbyt mam przerobione reguły życia, by wiązać nadzieje z cudzymi wyborami. Ja oczywiście oddam swój głos, wypowiem się pewnie nie jeden, nie dwa i nie trzy razy, ale na co dzień mam dużo innych spraw do załatwienia. Widzę szanse na zwycięstwo w wyborach prezydenckich, ale jednocześnie widzę, że największym zagrożeniem dla opozycji jest sama opozycja.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s