Niebiańskie państwo słodkich aniołów pełne.

Bywa…, mam tyle pracy, że brak mi już czasu na gniew. W szczególnych okolicznościach będących konsekwencją kartoflanej kultury społeczno-politycznej Grajdołkowa, jest to dość dobry stabilizator emocji. Praca i wielogodzinne dojazdy stały się swoistym zaworem bezpieczeństwa, dzięki któremu dziś mogę spojrzeć na wydarzenia przełomu lipca i sierpnia 2019 z zupełnie innej perspektywy. A widać to ode mnie tak:

Maryla Rodowicz – Tango na głos, orkiestrę i jeszcze jeden głos.

Jakaż to kraina niebiańskiego szczęścia, gdzie żyć Wam, Polakom, przyszło? Anielskie zastępy, to niesubordynowana, wulgarna hołota w porównaniu do słodkich, ciepłych i pragnących jak zawsze Twojego dobra (NIE DAJ GO SOBIE ZABRAĆ) polityków partii władzy. Przecież oni nawet dokonując zbrodni, robią to dla Was. Aż korci zapytać, kto w takim razie traci.

Rejs – Kto za to płaci?

Po mniej więcej dekadzie od ujawnienia lotów Kuchcińskiego, ksywa Członek (autentyczna – z czasów hippisowskich), gdy przyjrzano się nie tylko jemu, ale i innym dworzanom Małego, doznałem iluminacji. Jakież to proste: Teoretyczny Marszałek latał sam (wizytować burdele Podkarpacia) lub z rodziną (jeśli już się uparła), bo taki przyjął styl zarządzania Sejmem! W związku z powyższym nawet nie chciało mi się sprawdzać, czym się może pochwalić ex premier teoretyczna, która zresztą kilka dni temu (bodajże przedwczoraj) znów spowodowała wypadek samochodowy, bo zakładam, że jej się po prostu należało! Wzruszył mnie za to komunistyczny przestępca sądowy, dziś sekretarz stanu w KPRM, prokurator Piotrowicz, który na wycieczkę z Członkiem wybrał się rządowym samolotem PO LEKI DLA CHOREJ ŻONY. Z miejsca mi się przypomniały wszystkie bajki o głupim Jasiu, który szedł po wodę życia dla umierającego ojca. To nic, że od razu złapano Piotrowicza na śmierdzącym łgarstwie (tam gdzie leciał podniebną limuzyną, leków tych nie można było dostać), bo niezrażony zmienił zeznania na „krople do oczu dla żony”. Ilu z Was leci za państwową kasę samolotem po krople do oczu? Ale pamiętajmy, że słodki ten człowiek oskarżał opozycjonistów dla ich dobra, współpracował przecież z Solidarnością na takim stopniu konspiracji, że nikt z „S” do dziś o tym nie wie, za to zresztą PZPR nagradzała go awansami, był CZŁONKIEM (co, tylko Kuchcińskiemu wolno?) EGZEKUTYWY PZPR odznaczonym Brązowym Krzyżem Zasługi. Hans Kloss normalnie!!!

Pieśń o bohaterze – Dzieci kapitana Klossa.

Ponieważ tak dobrze mi się opowiada o anielskich cechach PiSowskich przestępców, nie mogę pominąć Bartusia Misiewicza, jednego z chłopców międzypośladkowych świętego Antoniego Smoleńskiego od mgły i wybuchów. Zwykły człowiek idąc do więzienia ulec może demoralizacji, no spytajmy jednego z drugim Suwerena na ulicy, czy resocjalizacja w więzieniach działa i ma sens, to od razu wyślą więźniów na roboty lub do gazu. Jeżeli jednak za kratki wędruje skorumpowana gwiazda PiS, MON i Radia Maryja, to wtedy ZBLIŻA SIĘ DO BOGA (nie śmiejcie się- to autentyczne słowa Misiewicza). Aż się boję sprawdzać, czy pod prysznicem nie odwiedzał go inny więzień o ksywie „Bogu”. Czyż to nie wystarczający dowód na to, że PiSowskich przestępców należy jak najszybciej osądzić i wpakować do pierdla, skoro tak zbawienny ma to dla nich skutek? A skoro już wiemy, że Bartuś nie garował, tylko po prostu zbliżał się do Boga, to łatwiej nam będzie zrozumieć Jerzego Zelnika, aktorską twarz PiSu, który co prawda za komuny zgłosił się na ochotnika by donosić na kolegów jako tajny współpracownik SB, ale to przecież nie był on, tylko tamten młody chłopak, więc dziś na pytanie Andrzeja Grabowskiego „Coś ty z sobą zrobił, kolego” z podniesioną głową odpowiada, że nie zostawi Ojczyzny (to chyba w kontekście jego ochoczej współpracy donosicielskiej z partią władzy, próbki listy kolegów aktorów, których za krytykowanie podłej zmiany trzeba przenieść na emeryturę…, a może miał na myśli gotowość do zastąpienia zwalnianych z powodów politycznych dyrektorów teatrów państwowych, tylko żeby były w Warszawie, a nie w Krakowie, bo przecież on już mieszka w Stolycy, tu ma ułożone życie). Czego nie rozumiecie?

Chrystus na defiladzie – Dezerter

Zastanówmy się wszyscy, czy może zatem dziwić, że Polska powstała z kolan i w strukturach europejskich wycofała się na z góry upatrzone pozycje i wyprzedza ją już Słowacja i Rumunia, które to kraje przejęły ważne stanowiska europejskie przeznaczone dla Polski? My za to mamy defiladę wojskową w Katowicach. W słynnej powieści niezapomnianego Josepha Hellera, występowała postać porucznika Scheisskopfa (w wolnym tłumaczeniu „porucznika Gównianego Łba”) awansowanego „za zasługi” do stopnia generała- chodziło oczywiście o perfekcyjną organizację defilad, które uznał za najważniejsze zadanie wszystkich jednostek bojowych. Z gorzką satysfakcją odnotowuję fakt, że po przejęciu MON przez Macierewicza, skomentowałem zerwanie kontraktów na nowoczesne uzbrojenie i wydanie przewidzianego na nie budżetu na WOT, kapelanów i tym podobne pryszcze na dupie armii, jako permanentne pozbawienie Wojska Polskiego środków na modernizację. Niedawno ogłoszono, że wydatki na armię Polska ponosi z roku na rok większe, tymczasem uzbrojenie nadal nadaje się do muzeum i od wprowadzenia podłej zmiany nie rozpoczęto realizacji żadnego kontraktu na nowoczesną broń. Ale oczywiście przemówienia prominentnych partyjnioków z PiS wyjaśniają ludowi swemu ciemnemu, że WRESZCIE POLSKA JEST BEZPIECZNA JAK NIGDY!

DSC_0820

Z niecierpliwością czekam zatem na oficjalną reakcję prezesa pana na gangsterski atak Ministerstwa Sprawiedliwości na sieć poprzez koordynowane ministerialnie hejterskie pomówienia wobec sędziów stawiających opór niedouczonemu było nie było niewolnikowi Ziobro. Domyślam się, że oczywiście w wersji oficjalnej on sam o niczym nie wiedział, a Łukasz Piebiak nadstawiał głowę, bo po prostu z miłości do Polski polubił poczucie zagrożenia- w żadnym wypadku nie wykonywał poleceń służbowych szefa (swoją drogą, ciekawie by to wyglądało w kontekście lansowanej teorii o SILNYM PAŃSTWIE – taka „niesubordynacja”), ale jeszcze bardziej mnie interesuje, co powie Mały o Ministerstwie Sprawiedliwości za jakiś miesiąc, gdy i tak przygłupiemu Suwerenowi całkiem się wszystko zdąży popieprzyć od mieszaniny wódy i innych narkotyków oraz Wiadomości TVP „Kurwizja”. Podejrzewam, iż prezes pan odkryje, że tym śmiałym manewrem przywrócili w Wolsce państwo prawa, zdymisjonowany wiceminister dostanie zaś w podzięce miejsce w zarządzie jakiegoś PGE, PZU lub innego Orlenu, żeby za dużo ozorem nie kłapał. A Suweren będzie w tym czasie manifestował poparcie dla jednego z głównych architektów obrony kościelnych pedofilów, abpa Jędraszewskiego, którego spotkało wielkie nieszczęście, bo chciałby bezkarnie szczuć z ambony, czuć się na niej niczym myśliwy strzelający do wystawionych przez nagonkę jeleni, bądź esesman w wieży wartowniczej, a tu „ZARAZA” mu się odszczekuje.

 

Jeśli dobrze Ci się czytało- kliknij tu i promuj notkę.

Reklamy

17 myśli w temacie “Niebiańskie państwo słodkich aniołów pełne.

  1. w normalnym kraju zarządzanym przez normalne państwo politykom na stanowiskach zdarzają się błędy, a czasem wręcz kompletne draństwa lub idiotyzmy, w końcu nikt nie jest doskonały, ale gdy podają się wtedy do dymisji robią to z klasą, albo przynajmniej próbują tą klasę zachować…
    w Grajdołkowie jest inaczej… pominę już sprawę, że działalność neokomuchów głównie sprowadza się do draństw lub idiotyzmów i mimo tego do dymisyj nie dochodzi, to jeśli już takowa nastąpi, wtedy zaczyna się niezła jazda… zamiast klasy /choćby prób/ ma miejsce jakieś żałosne pultanie się i co gorsza poziom tego pultania jest coraz bardziej żenujący… tak ich uczą na szkoleniach partyjnych, czy co?… gdy usłyszałem pultaninę tego całego Piebiaka to miałem „ochotę pójść sobie gdzieś” /to taki witkiewiczowski eufemizm oznaczający: nie wiedziałem, czy śmiać się, płakać, porzygać, czy postawić klocka/…

    słowo na temat ksywek: otóż wśród dawnych gitów, a także wśród ich sukcesorów, czyli drechów, nazioli i kiboli starano się zasłużyć na ksywki „chlubne”, zwykle takie trochę pod styl „macho”… wśród hipisów i późniejszych punków panował większy luz i autoironiczny dystans, więc ksywki bywały czasem zgoła obciachowe i bynajmniej nie deprecjonowały one ich nosicieli… niemniej jednak we wszystkich tych środowiskach pospołu pewne słowa jednoznacznie były be i ksywka w postaci takiego słowa to nie był powód do radości, tudzież chluby… no, i popatrz co się porobiło: ze starych hipisów /mniej lub bardziej prawdziwych, to już osobna sprawa/ do najwyższych szczebli oficjalnej hierarchii państwowej trafił „Pies” i „Członek”… ciekawe, nieprawdaż? 😆 …
    p.jzns 🙂 …

    Polubione przez 1 osoba

    1. Nie od dziś postuluję tezę, że kwintesencją polityki PiS jest żulersko- kibolska natura członków (nomen omen) i sympatyków, czyli zwykłe gówniarstwo, ale u osobników dawno już dorosłych. Gdybym miał wymienić podstawowe jej cechy, to wyglądałoby to mniej więcej tak: roszczeniowość, moralność Kalego, myślenie życzeniowe, brak strategii (po nas choćby potop), całkowite pozbycie się ze słownika słów „przepraszam, dziękuję, proszę” (chyba że w odniesieniu do prezesa pana, wójta, plebana czy innego biskupa). Zresztą tak mają od samego początku, nawet jak chcą zdymisjonować jakąś Szydło, to z rana odrzucą wniosek o dymisję, jeśli złożyła go opozycja, by wieczorem samemu taki wniosek złożyć i dymisję przeprowadzić. Gówniarstwo, zeszmacenie, brak honoru, brak poczucia wstydu i odwagi cywilnej. Ale tak jest u żuli. Przecież gdy fenol zostaje wywalony z knajpy, bo zdążył się zlać i porzygać, to już w momencie wywalania za drzwi zaczyna pyskować.
      Co do Członka i Psa: Zgadza się, mimo dużej dozy dystansu do siebie u hippisów, bycie „członkiem” w żadnej subkulturze nie było niczym miłym. No, jeszcze ten Pies mógłby od biedy ujść, bo w końcu nie musi się tak jednoznacznie kojarzyć ze sługą na komendę, bądź co gorsza funkcjonariuszem mundurowym, bo „pies” miał wtedy również inne odniesienia kulturowe, n.p. pies na baby, bądź nieustępliwy, kąsający tropiciel. Nie było to może nic jednoznacznie chwalebnego, ale też wśród ludzi z dystansem do siebie i poczuciem humoru nie musiało być aż takim negatywem- w końcu znam bardzo szanowanych swojego czasu punków o ksywach „Plemnik, Garnek, Małpa, Świr”, no ale Członek…??? Litości! W tamtych czasach były tylko 2 skojarzenia: siusiak albo członek partii. Jak widać, jednym i drugim pozostał do dziś.

      Polubione przez 1 osoba

      1. mam zwyczaj dość rzadko lajkować czyjeś komentarze na WordPressie, być może (też) dlatego, by mi się ta moja „waluta” nie zdewaluowała, ale tym razem lajkuje mi się jakoś samo, gdyż Twój listing bazowych cech polityki obecnie rządzącej neokomuny wydaje mi się tak trafny, że szukanie różnic pomiędzy ewentualnym moim alternatywnym listingiem nie ma sensu moim zdaniem, gdyż byłyby one znikome lub żadne…
        czyli innymi słowy, tak już bez ćwiczenia artystycznego stylu artykułowania myśli, zredaguję to tak: fląderka zacny Wolandzie 🙂 …

        „Niech się nazywają złodziejami, byle tylko nie kradli” /F.Dostojewski/…
        identyfikuję się z intuicją zawartą w powyższym cytacie, co oznacza, iż zdanie „X jest Y” /gdzie Y jest etykietką oznaczającą przynależność X do jakiegoś podzbioru zbioru wszystkich ludzi/ nie niesie zwykle żadnych istotnych dla mnie informacji jak funkcjonuje X…
        aczkolwiek są pewne podzbiory i etykietki do nich przypisane generujące wyjątki od wspomnianej intuicji… na przykład „PiS-man”. które to słowo oznacza /tak umownie, w tej chwili, na potrzeby tej rozmowy je wymyśliłem/ człowieka na stanowisku uprawnionym do wpływu na przebieg obecnej, toczącej się od ca czterech lat podłej zmiany… zdanie „X jest PiS-manem” oprócz stwierdzenia, iż X należy do pewnego, wspomnianego przed chwilą zbioru ludzi niesie ze sobą informację, iż funkcjonowanie X można ocenić jako łajdactwo lub idiotyzm…

        Polubione przez 1 osoba

        1. Być może dzieje się tak dlatego, że utrzymanie się na miejscu gwarantującym pierwsze strony gazet w tej akurat partii, okupione jest wyzbyciem się wstydu i całkowitym podporządkowaniem wierchuszce partyjnej. I na nic ewentualne riposty zwolenników PiS, czy symetrystów, że niby wszędzie tak jest, bo jak mawiał hrabia Aleksander Fredro: ZNAJ PROPORCJE, MOCIUM PANIE!

          Polubienie

  2. Dobrze Wolandzie, że jesteś „zarobiony”. Dobrze, że masz mało czasu.
    Bo od nadmiaru czasu ludzie głupieją

    Wracając do sedna: Piebiak zdymisjonowany, sędzia Iwaniec również (przed chwilą) i jak mówi Morawiecki „sprawę uważa się za zamkniętą”.

    Na marginesie: zastanawiam się, skąd bierze się tyle kanalii, mend moralnych i kreatur w Wolsce? A jeżeli takie osobniki były zawsze, tylko teraz dopuszczono ich do głosu – to jakież obleśne stanowimy społeczeństwo? Jakie karłowate, cyniczne i podstępne i wredne? Oszaleć można i żal.

    Polubione przez 2 ludzi

    1. No niestety, takie mamy wychowanie, a niestety, gros polskiego społeczeństwa ma w sobie dużo konserwatyzmu, który nie pozwala się wyzwolić ze spieprzonego dzieciństwa. Duża w tym zasługo Kościoła i jego zabetonowanych dogmatów. Tylko że mnie to nie dziwi. Przysłuchaj się jakiejkolwiek swobodnej rozmowie o tzw. „dupie Maryni”, Znajdziesz w tych rozmowach szacunek do ludzi z najbliższego otoczenia? Nadal dowcip o Polakach z kotła piekielnego, których nie trzeba pilnować, bo sami wciągają z powrotem do smoły każdego próbującego ucieczki, jest aktualny.

      Polubienie

  3. Tylu komentarzy się już nasłuchałam, że nie pamiętam, kto to powiedział. A powiedział, że nadal cały czas jest optymistą, bo jest w naszym narodzie mocno zakorzeniony gen wolności i wolności nie pozwolimy sobie odebrać. Przyjmuję takie myślenie, bo inaczej przyszłoby oszaleć!!! :((

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Ja jestem optymistą, bo moje życie w głównej mierze zależy ode mnie- ja sobie poradzę. Ja oczywiście pasjami komentuję wydarzenia polityczne w Polsce, bo mam do tego prawo, ale na mnie one nie wpływają. Obserwacja patologii jest po prostu ciekawym zajęciem. Natomiast nie zazdroszczę tkwiącym w patologii, na przykład zniewolonym partyjniokom, czy sekciarzom!

      Polubienie

  4. Zastanawiasz się, jak to się skończy? No cóż, podpowiem: PiS owi znów poparcie podskoczy o kilka punktów. Bo o tych wszystkich przekrętach wiesz Ty, wiem ja, wie kilka innych osób – a ciemny lud ma TVP i wie coś zupełnie innego.
    Przed ostatnimi wyborami przypadkowo słyszałem rozmowę dwu starszych pań, gdy jedna pytała drugą, na kogo będzie głosować. Odpowiedź brzmiała: „Na PiS. Bo ten Kaczyński to taki grzeczny człowiek jest…”.
    Czytałem niedawno sondaż, w którym sprawdzano świadomość Polaków, skąd biorą się pieniądze na 500+. Tylko nieliczni wiedzieli, że z podatków. A czy wiesz, ze połowa w ogóle nie była świadoma, że płaci jakiekolwiek podatki?
    Czego tu oczekiwać? Będzie tylko gorzej. I wiesz co? Nie tylko u nas. Gdy obserwuję sytuację na świecie i szaleńców, którzy stoją u sterów rządów, odnoszę wrażenie, że ludziom na świecie zwyczajnie znudził się pokój. Kiedyś do wojny pchały interesy możnych – dziś lud sam sobie zaaplikuje apokalipsę. Z nudów.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Faktycznie, Świat (w tym najbardziej interesująca nas Europa) odkrywa na nowo fascynację narodowym socjalizmem. Nie będę bawić się we wróżkę, ale zjawisko to jest na tyle niepokojące, że wymaga stanowczej i dobrze przemyślanej reakcji.

      Polubienie

  5. Mnie brakuje nie tylko czasu, ale i siły na gniew…już mi chyba tylko smutno.
    Co nie zmienia faktu, że jak zwykle zachwyciły mnie Twój idealnie odmierzony sarkazm i błyskotliwość Twoich gorzkich przemyśleń. Tak więc, mimo że martwa w środku i na smutno, ale się zachwycam😉

    Polubione przez 1 osoba

  6. Częściowo zgadzam sie z diagnozą Nitagera, że PIS-owi podskoczy.
    Myslę, że juz zostały wyznaczone osoby które zostana zrzucone z sań wilcom na pożarcie i ZIOBRO tryumfalnie opowie jak to wszyscy sa równi wobec prawa i ……… – przepraszam dalej nie moge pisac bo mam odruchy wymiotne.
    Pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

    1. Nie jestem w stanie bawić się w jasnowidza, ale podpisuję się pod odruchem wymiotnym. Coś takiego, jak dobry smak w obozie władzy nie istnieje i nigdy nie istniało, tyle że nie było to aż tak widoczne, jak dzisiaj, gdy to oni są w świetle fleszy.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s